Leczenie kontuzji układu ruchu.

Każdy kto uprawia jakąkolwiek aktywność fizyczną narażony jest na kontuzje. Pytanie tylko kiedy i co się wydarzy. Czy to będzie duży uraz nie poprzedzony innymi postrzegalnymi dolegliwościami. Czy może będzie to stopniowe nawarstwianie różnych, z pozoru niepowiązanych, problemów dające wspólnie dany obraz choroby.

W dzisiejszych czasach człowiek dąży do jak najszybszego pozbycia się bólu i dyskomfortu, stąd tak popularne środki p/bólowe. A przecież ból jako taki generowany jest w mózgu jako efekt podrażnienia nocyceptorów w odpowiedzi na czynniki uszkadzające po to by działał jak hamulec bezpieczeństwa. Pozbycie się go za wszelką cenę szczególnie jeśli jest on skutkiem urazu nie zawsze jest rozsądne.

Żeby kontuzjowana osoba mogła wrócić do pełni zdrowia powinna przejść przez cały proces gojenia. Przez początkową krótką fazę ostrą-zapalną, przechodzącą stopniowo w fazę reperacji trwającą nawet do kilku tygodni by wejść w fazę przebudowy(remodelacji). Etapy te nakładają się na siebie i każdy z nich może być wspierany przez fizjoterapeutę.

Na początku terapeuta może usprawniać przepływ płynów w obszarze urazu przez drenaż, aplikacja tapingu, pozycje ułożeniowe lub też wprowadzenie kontrolowanego ruchu w kierunku nietraumatycznym.

Taśmy kinesio mogą być używane na każdym etapie terapii.

W kolejnym etapie powoli kierunkować budujące się włókna, dbać nadal o dobry przepływ  krwi w danym obszarze by w końcu stopniowo przygotować ciało do pełnych obciążeń.Przeprogramować układ nerwowy po traumie przez trening propriorecepcji.

Tak to zazwyczaj powinno wyglądać, dobrze by jeszcze było dołożyć do tego analizę co mogło być powodem że „pękło” dane ogniwo i pozbyć się  tego powodu.

Czemu niektórym często zdarzają się urazy a innym nie, mimo teoretycznie większych obciążeń w sporcie czy pracy.

Ma na to wpływ kilka rzeczy. Głównym winowajcą wszelkich nieszczęść może być autonomiczny układ nerwowy a właściwie jego ciągłe pobudzenie przez stres. Drugim sprawcą jest nasza obojętność na sygnały płynące z naszego wnętrza. Samoignorancja wpisana w kulturę ( ” Nic mi nie jest, wezmę tabletkę i dam rade”, „Z czasem to rozchodzę”, „Musi boleć, czuję że żyję”, itp.). Trzecim mącicielem jest wszechwiedza internetowo-pociotkowa sprowadzająca się do stosowania rad typu „jak mnie bolało …..(tu wstaw aktualną dolegliwość) to pomogło mi….( tu maść, okład, ćwiczenie, tabletka…).

Podsumowując jak leczyć kontuzje – mądrze! najlepiej w kontakcie z fizjoterapeutą.